Kategorie: Wszystkie | robótki | rower
RSS

robótki

czwartek, 23 lipca 2009

Przeliczyłam się

i z fasonem, i z kolorem. Na początku były zakupy. Ot, kupiłam straszną liczbę żółtych motków Loreny. Do tej pory nie umiem tego wyjasnić. Nigdy w życiu nic żółtego na sobie nie miałam. 

Ale właśnie mamy lato, a latem człowiek bardziej skłonny do szaleństw, to mnie poniosło i zrobiłam sobie żółte bolerko (tych też nigdy nie nosiłam). Pierwsze, było w prosty, trzydziurkowy wzór ażurowy. Wyszło jednak tak żółte (bo niby jakie miałoby być?) i sprułam. Kolejne zrobiłam w bardziej "dziurowy" ażur. Może i tego żółtego mniej, ale za to starciło na fasonie (zdjęcie nie oddaje intensywności koloru).

Jedyna rzecz, z kt. jestem zadowolona, to wykrój dekoltu, bo wyszedł dokładnie taki jaki sobie obmyśłiłam. Ale pruć już nie będę. Bolerko najprawdopodobniej poleci do siostry, jeśli tylko jej się spodoba.

Nie dla mnie żółty:(

Druty nr 4, włóczka Lorena 100 g i troszeczkę. Wzór ażurowy tzw. żeberkowy, metoda bezszwowa, tym razem od dołu.

piątek, 03 lipca 2009

Czekoladowa inspiracja

I znów "od góry". A to dlatego, że pozostały mi resztki szarej Sonaty i dwa motki czekoladowej. Leżały obok siebie i to zestawienie bardzo wpadło mi w oko. Jak już coś wymyśliłam, to okazywało się, że ilość włóczki mizerna. Przyszedł mi więc do głowy prosty projekt na tzw. "styk" pod warunkiem, że będę robić bezszwowo i od góry, bo wtedy na każdym etapie będę kontrolować długość dzianiny.

I udało się.

Zdjęcia fatalne. Musicie uwierzyć na słowo, że na "żywcu" układa się świetnie. Kolejna bezszwowa robótka już w drodze:)

Druty nr 3, Sonata czekoladowa 200 g, Sonata szara ok. 30 m.