Kategorie: Wszystkie | robótki | rower
RSS

robótki

piątek, 03 lipca 2009

Czekoladowa inspiracja

I znów "od góry". A to dlatego, że pozostały mi resztki szarej Sonaty i dwa motki czekoladowej. Leżały obok siebie i to zestawienie bardzo wpadło mi w oko. Jak już coś wymyśliłam, to okazywało się, że ilość włóczki mizerna. Przyszedł mi więc do głowy prosty projekt na tzw. "styk" pod warunkiem, że będę robić bezszwowo i od góry, bo wtedy na każdym etapie będę kontrolować długość dzianiny.

I udało się.

Zdjęcia fatalne. Musicie uwierzyć na słowo, że na "żywcu" układa się świetnie. Kolejna bezszwowa robótka już w drodze:)

Druty nr 3, Sonata czekoladowa 200 g, Sonata szara ok. 30 m.

poniedziałek, 15 czerwca 2009

Inspiracją była CC

Prosta bluzka, krój podkreślony szlachetnymi kolorami. Prosta, swobodna elegancja, prawie jak u Coco Chanel:) To pierwsza moja bezszwowa robótka "od góry". I nie ostatnia, bo bardzo mi się ten sposób spodobał. Cenna zaleta jest taka, że na bieżąco można modelować dzianinę, kolejna, że w ogóle nie bierze się igły do rąk, co razem, daje minimalne prawdopobieństwo prucia. A to w moim przypadku duży atut!

Tadam! To pierwszy model w aparacie mojego pięciolatka!

piątek, 22 maja 2009

Publicznie z drutami 14 czerwca

http://www.wwkipday.com/find_kip.htm

Z rozmachem ruszyła światowa akcja dnia robienia na drutach... publicznie;) Dla wszystkich drutujących to fantastyczna okazja, żeby pokazać, że:

- druty to nie zamierające, twórcze hobby,

- drutowiczki i drutowicze to silne, pomysłowe lobby,

- druty są nie tylko dla kobiet:)

Będę w tym czasie żeglować po mazurkich jeziorach, więc gdyby ktoś chciał dołączyć do World Wide Knitting in Public pod żaglami, serdecznie zapraszam do portu w Rucianym http://www.wwkipday.com/find_kip.htm?kipid=1241

Ahoj!

Update

U mnie nie było publicznie:(, ale za to ekstremalnie. Dzień zaczął sie planowo, śniadanie na jachcie i tu plan się skończył. Przygotowania do wypłynięcia z portu. Syn biegnie w stronę jachtu, otrzymuje znaki "pamiętasz zasada nr 1 nie biegamy po kei" i nagle moje dziecko znika pod wodą (akurat wtedy nie miał kapoku). Tak szybko biegł, że nie zdążył się zorientować, że kończy się keja. Został szybko wyłowiony, wprawdzie w szoku i zakrztuszony wodą, ale "cały".

Ja odreagowałam na drutach w pobliskiej tawernie, ale że lało jak z cebra to oprócz barmanki i rodziny nikogo nie było. W skoku ratowniczym utiopiony został aparat fotograficzny i telefony, więc dokumentacji brak.

Podziwiam więc publiczne dzierganie w W-wie, Krakowie, Poznaniu..., do następnego razu:)

Mój Secret pal!

Uwielbiam niespodzianki! Kiedy zobaczyłam paczkę chciałam natychmiast otworzyć, schowałam do kredensu i postanowiłam poczekać aż dom się wyciszy, a wtedy...

Paczka była z Włoch, do których od 15. lat mam słabość, więc od razu zrobiło mi się milutko. A w środku:

- popularne włoskie czekoladki,

- moher w ślicznym przygaszonym fiolecie (może to będzie jakiś szal, albo chusta),

- gazetki nt. rękodzieła (przyjemny sposób na odświeżenie włoskiego),

- kawa esspresso, jakżeby inaczej:),

- i NAPASTEK (!) znad jeziora Garda, sami popatrzcie:

Secret pal ujawnij się, czy znam cię pod jakimś nickiem? Zrobiłaś mi bardzo miłą niespodziankę.

środa, 20 maja 2009

Druty mają wolne, a ja ból głowy

Wycieczki z dziećmi, intensywny czas w pracy, wyprawy rowerowe w góry, budowa domu, wypełniły do granic mój czas. Nie ma tam ani chwili na złapanie drutów. Za to w głowie co chwila pojawiają się nowe pomysły. Efekt jest taki:

- włóczka z koszów sie "wylewa",

- robótek niedokończonych sztuk 2,

- ból głowy od gromadzenia pomysłów,

- i brak perspektywy na lepszą przyszłość:))

Pozdrawiam wszystkie zakręcone drutujące i Przemka!

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6