Kategorie: Wszystkie | robótki | rower
RSS

robótki

środa, 08 kwietnia 2009

Na przyjaciół można liczyć!

Tradycją już stały się nasze pisankowe spotkania przed Wielkanocą. Tegoroczne zorganizowałam w ostatniej chwili. Obawiałam się kiedyś, że formuła spotkania nie będzie atrakcyjna dla coraz większego grona naszych dzieci - to w ogromnej większości chłopcy - ale okazało się, że dali się wciągnąć i fantastycznie się bawią. Z roku na rok z wielkanocnego spotkania goście wynoszą coraz wiekszą liczbę pisankowych wariacji.

W tym roku był Kąt Jajeczny dla fanów pisanek (głównie mam i dzieci), Kąt Intelektualny dla tatusiów i Kąt Kuchenny dla przyszłych mam - z kt. nikt nie chciał skorzystać:)

Moje obawy, że nie będę miała w tym roku pisanek na prezenty są już więc nieaktualne. W sumie przez ostatnie lata zrobiłam ich ponad 100, każda inna, niemal wszystkie rozdałam. To tylko kilka z naszej tegorocznej posiadówki.

wtorek, 07 kwietnia 2009

Jak już skończę...

to co zaczęłam, to zrobię letni blezerek podobny do tego, który zaprojektowała Snowden Becker.

 

Mam tylko nadzieję, że nie będzie ani szary, ani czarny. Potem to już na pewno będzie coś z szarej bawełny z czarnymi wstawkami (albo odwrotnie) w stylu dzieła Basi,

albo coś równie kobiecego wg sławnej Kim Hargraves

 

 

A już wtedy chyba przyjdzie kolejna zima...

czwartek, 02 kwietnia 2009

Dowody

Tak, udowadniam sobie, że naprawdę staram się zakończyć zimowe robótki. Jest już "body", ale brak rękawów i kołnierza, z którym chyba będzie problem, bo nie wiem czy zdołam go dokładnie połączyć z warkoczami na przodzie. Zrobiłam dwa mankiety do rękawów, ale okazało się, że źle policzyłam oczka wzoru, więc następny krok to prucie. Wzór warkoczowy,który bardzo, bardzo mi się spodobał, zaczerpnęłam z którejś z ostatnich gazetek, chyba "Sandry" (wszystkie tytuły polskich gazetek trącają myszką, kto na nie wpadł???). Zainspirował mnie tam też model swetra, ale oczywiście musiałam go poprzerabiać, więc jak skończę to wrzucę na bloga dla porównania.  

A tu sweter mojego chłopaczka w przeróbkach, uwierzcie, kolory są spokojniejsze.

środa, 01 kwietnia 2009

Właśnie się zorientowałam, że za chwilę Wielkanoc

I zachwytu nie ma, ponieważ:

- mam kilka rozpoczętych projektów zimowych na drutach,

- niedawno leżała jeszcze imponująca czapa śniegu,więc dla mnie ledwo minęło Boże Narodzenie,

- do świąt nieco ponad tydzień, a ja nie mam jeszcze żadnej pisanki i obawiam się, że  z powodu totalnego braku czasu w tym roku nie stworzę żadnego nowego jaja. Nie mam wielkanocnych prezentów! Ratunku!!!

Pisankowe wydmuszki, kt. nie zdążyłam sprezentować w ubiegłym roku.

poniedziałek, 30 marca 2009

Warkoczowy cardigan

Przez ostatnie dwa tygodnie w ogóle nie miałam czasu na moje robótki. Ale może teraz po szaleńczym okresie uda mi się cokolwiek skończyć. Stan jest taki:

1. Warkoczowy cardigan bez rękawów, kołnierza i patek.

2. Sweter na specjalne zamówienie mojego synka z rozprutymi rękawami.

3. Letnia bluzka z bawełny z wiązaniem, po pierwszym pruciu.

4. I dużo pomysłów w głowie...

Ech... kiedy ja się z tym uporam. Potrzebny tygodniowy urlop na bezludnej wyspie z drutami i włóczką!

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6